• Wpisów: 185
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 23:53
  • Licznik odwiedzin: 15 251 / 1327 dni
 
truloffer
 
~~~~
Wymądrzanie się.
Tak nazywam zjawisko, kiedy autor udziela głosu bohaterom swych powieści tylko dlatego aby coś wyjaśnić.
Lub po to, iż jest to akurat potrzebne w zaistniałej sytuacji.

Wiele razy spotykałam się z tą osobliwością,
a raczej lenistwem pisarza.

Nie potrafią ubrać w słowa wytłumaczenia danej rzeczy,
więc wkładają te zdania w usta przypadkowych postaci.
A wychodzi z tego taka głupota, że piętnastoletni chłopak wyjaśnia jak reguluje się ułamki dziesiętne na liczbach zwykłych alfabetem braila.

Jako przykład przysłużę się ''Mechanicznym Aniołem'',
który był pełen takich zachowań.

Osoby, które czytały już coś spod pióra Cassandry Clare wiedzą, że ona piszę naprawdę fajnie;
skupia się na detalach, ale nie jest przesadnie szczegółowa,
ale... to już inna sprawa.
Mam na myśli jednak fakt,
iż Cassie często stosuje właśnie taki zabieg.

Postacie jej powieści bardzo lubią podsumowywać to co się przed chwilą wydarzyło jak i cały rozwój minionych zdarzeń poprzez rozmowy - Bardzo Sztuczne Rozmowy.

I to mnie bardzo denerwuję, gdyż nie jestem aż takim debilem aby nie zrozumieć głównej fabuły.

Naprawdę dziękuję, ale nie trzeba mi wszystko analizować.
Czasem wolę sama coś odkryć, sama się zorientować kto był tym dobry, kto był tym złym, jakie motywy nim kierowały itp.
~~~~
Też was to irytuje?
Znacie jakiś autorów, którzy piszą w ten sposób?
1549480_572803916170508_1310087744123559930_n.png

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego